Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu o nowej możliwości prowadzenia rozprawy i przeprowadzania dowodów w procesie karnym, pomimo usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego lub obrońcy, z ciekawości spojrzałam na procesy toczące się z udziałem ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. W internecie bez trudu można znaleźć szereg informacji na temat wniosków o odroczenie rozprawy z powodu jego usprawiedliwionej nieobecności. Poniżej wymienione przykłady stanowią w trzech przypadkach sytuacje, w których Zbigniew Ziobro był stroną w procesie cywilnym, a w jednym, gdy miał być przesłuchany przez komisję śledczą. Żadna z tych informacji nie dotyczy postępowania karnego.

Przykłady:

Żeby było jasne – nie kwestionuję zasadności odraczania rozpraw (przesłuchań) w ww. sprawach ani prawa Zbigniewa Ziobry do odraczania rozpraw z powodu usprawiedliwionej nieobecności. Wierzę, że każda z tych przyczyn była prawdziwa i była wystarczającym powodem do odroczenia rozpraw (przesłuchania).

Bo właśnie o to chodzi – by każda osoba, niezależnie od tego, czy jest mowa o procesie cywilnym, karnym czy o innego rodzaju postępowaniu, czy jest stroną powodową, prokuratorem, pozwanym, pokrzywdzonym, pełnomocnikiem, oskarżonym lub obrońcą – miała zagwarantowane prawo udziału we wszystkich rozprawach, w których musi lub chce uczestniczyć. W wypadku, gdy wystąpi u jakiegokolwiek uczestnika postępowania przyczyna, z powodu której nie może brać udział w danej rozprawie, to w takich sytuacjach rozprawa powinna być odraczana. Mówimy oczywiście o usprawiedliwionych przyczynach, jak choroba czy kolizja z innym terminem rozprawy.

Dlaczego prawo do odroczenia rozprawy w razie usprawiedliwionej nieobecności w procesie karnym jest tak ważne?

Można powiedzieć, że przecież nic się nie stanie, jeśli rozprawa w takim przypadku się odbędzie, bo zgodnie z nowym art. 378a k.p.k. (którego treść znajdziesz w poprzednim wpisie – KLIK) oskarżony lub obrońca będzie mógł zgłosić wniosek o ponowne przesłuchanie świadka, jeśli spełnią warunki wskazane w tym przepisie. I załóżmy nawet, że sąd taki wniosek uwzględni i na kolejnej rozprawie ponownie zostanie przesłuchany ten sam świadek. Czy w takim razie oskarżonemu stanie się krzywda? Na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, że nie, bo przecież ma zagwarantowane prawo do obrony w tym zakresie i może przesłuchać świadka.

Ale nie zapominajmy, że świadek ten już został przesłuchany na poprzedniej rozprawie, pomimo usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego lub obrońcy. W sprawach karnych gospodarczych, które prawie zawsze są skomplikowane i obejmują setki tomów rozpraw, odpowiedź na zadane pytanie nie jest taka oczywista. Przesłuchanie świadka lub biegłego pod nieobecność oskarżonego lub obrońcy powoduje, że:

1. Zaburzona zostaje zadawana kolejność pytań – jeśli był to świadek, o którego przesłuchanie wnosił obrońca, to obrońca i oskarżony mają prawo w pierwszej kolejności zadawać pytania (art. 370 § 2 k.p.k.).

2. Jeśli nie był to świadek, o którego przesłuchanie wnosił obrońca, to nieobecność obrońcy może także zaburzyć kolejność zadawania pytań świadkowi. Zgodnie z art. 370 § 1 k.p.k., najpierw świadek powinien zeznawać swobodnie (to, co sam pamięta), a następnie pytania zadają strony, a po nich członkowie składu orzekającego. Dopiero gdyby okazało się, że świadek np. nie pamięta pewnych okoliczności, sąd odczytuje zeznania tego świadka złożonego przed Policją czy w prokuraturze. Obecność obrońcy jest konieczna, by dopilnować tego schematu przesłuchania. W praktyce bardzo często zdarza się, że sądy najpierw odczytują wcześniejsze zeznania świadków, następnie członkowie składu orzekającego zadają pytania, a dopiero na samym końcu zezwalają na zadawanie pytań przez strony.

3. Obrońca nie ma możliwości „pilnowania” protokołu, czyli kontrolowania, czy protokolant spisuje do protokołu dokładnie te sformułowania, którymi posługuje się świadek. W sprawach karnych (poza sprawami wykroczeniowymi) nadal smutnym standardem jest brak nagrywania rozpraw, co oznacza, że jeśli obrońca nie był obecny na rozprawie, nie ma później możliwości zweryfikowania prawidłowości zaprotokołowania zeznań świadków.

4. Obrońca nie ma możliwości wnoszenia o uchylenie przez sąd pytań zadawanych przez stronę przeciwną (oskarżyciela), jeśli pytania te np. sugerują odpowiedź. Niestety również często zdarza się, że sądy nie zlecają protokołowania treści zadawanych pytań i protokołowana jest wyłącznie treść odpowiedzi świadka. Wówczas obrońca nieuczestniczący w rozprawie po zapoznaniu się z jej pisemnym protokołem nie jest w stanie sprawdzić, czy strona przeciwna w nieuprawniony sposób nakierowywała świadka na pożądaną odpowiedź.

Gwarancje wynikające z prawa do odroczenia rozprawy w procesie karnym w razie usprawiedliwionej nieobecności

Można zadać kolejne pytanie – i co z tego? Kogo interesuje kolejność zadawania pytań, kogo interesuje treść pytań – przecież nie ma to większego znaczenia? W sprawach nieskomplikowanych pod względem stanu faktycznego czy prawnego kolejność zadawania pytań czy ich treść być może nie ma znaczenia. Jednakże w sprawach trudnych i wymagających kolejność zadawania pytań świadkom oraz ich treść ma fundamentalne znaczenie. W sprawach skomplikowanych kolejność zadawania pytań, dopilnowanie, by odczytanie poprzednich zeznań świadka odbyło się na końcu, dopilnowanie, by treść pytań nie sugerowała świadkowi odpowiedzi może przesądzić o wyniku procesu karnego. W skrócie:

1. Obecność kompetentnego obrońcy i oskarżonego przy przesłuchaniu świadków oraz biegłych dyscyplinuje prokuratora, pokrzywdzonego oraz sąd do przestrzegania reguł prowadzenia przesłuchań.

2. Obecność kompetentnego obrońcy i oskarżonego przy przesłuchaniu świadków oraz biegłych pozwala najważniejszemu uczestnikowi procesu karnego – jakim jest niewątpliwie oskarżony – wpływ na przebieg przesłuchań oraz odzwierciedlenie treści zeznań w protokole.

3. W końcu – najistotniejsze – obecność kompetentnego obrońcy i oskarżonego przy przesłuchaniu świadków oraz biegłych gwarantuje, że strony procesu będą traktowane równo, a sam proces karny będzie można uznać za rzetelny i sprawiedliwy.

Wierzę, że również Zbigniew Ziobro chciał mieć zapewniony rzetelny i sprawiedliwy proces cywilny. Takie same prawa powinien mieć oskarżony. Z opisanych względów jako obrońca nie akceptuję marginalizowania roli oskarżonego we własnym procesie karnym.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz