Powiedzieć, że kolejna nowelizacja Kodeksu postępowania karnego, która wejdzie w życie 5 października 2019 r., niesie za sobą wiele zmian poszerzających władzę prokuratura w procesie karnym i osłabiających pozycję oskarżonego, to nic nie powiedzieć. Dziś odniosę się krytycznie do jednej z takich zmian, tj. możliwości przeprowadzania dowodów – przesłuchiwania świadków czy biegłych na rozprawie, pomimo że oskarżony lub jego obrońca nie może stawić się na taką rozprawę z usprawiedliwionej przyczyny, np. z powodu choroby. Ta regulacja będzie ujęta w nowym art. 378a k.p.k. – na końcu tego wpisu znajdziesz treść tego przepisu w „wersji językowej” Ministerstwa Sprawiedliwości.

Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości na swojej stronie internetowej uzasadnia zmianę przepisów w następujący sposób:

„Ogromnym problemem powodującym wydłużanie się postępowań w sądach są kombinacje ze zwolnieniami lekarskimi [podkr. J. M.]. Sąd wyznacza termin rozprawy, na który przyjeżdżają liczni świadkowie czy biegli, nieraz z odległych miejscowości, a nawet z zagranicy. Na rozprawie obrońca nieoczekiwanie składa zwolnienie lekarskie oskarżonego. (…) To dziś częsta metoda obstrukcji sądowej, na której korzystają przestępcy i ich nieetyczni przedstawiciele procesowi [podkr. J. M.]. Taki proceder zostanie zdecydowanie ukrócony. Bez względu na przyczynę nieobecności stron będzie można przesłuchać świadków i przeprowadzić inne dowody zaplanowane na dany termin rozprawy.” [link do strony Ministerstwa].

Język użyty w tym komunikacie pozostawia wiele do życzenia. Można oczywiście zadać pytanie, czy Ministerstwo Sprawiedliwości dysponuje jakimikolwiek analizami stwierdzającymi, że oskarżeni w procesie dopuszczają się „kombinacji ze zwolnieniami lekarskimi”? Czy faktycznie to ta opisywana przez Ministerstwo Sprawiedliwości „metoda obstrukcji sądowej” jest główną przyczyną wieloletnich procesów karnych?

Przyczyny odraczania rozpraw w sprawach karnych

Z moich doświadczeń wynika, że odraczanie rozpraw w sprawach karnych ma wiele przyczyn, a bynajmniej najczęstszą z nich nie jest usprawiedliwiona nieobecność oskarżonego lub jego obrońcy. Zdecydowanie częściej rozprawy odwoływane z następujących przyczyn (wyliczenie przykładowe):

  • wzywanie świadków na nieaktualny adres, podczas gdy strony, ani sąd nie znają aktualnego adresu,
  • nieodbieranie przez świadków wezwań na rozprawy,
  • zbyt późne wysyłanie wezwań na rozprawy, co powoduje, że strony procesu lub świadkowie nie zdążą odebrać wezwania przed terminem rozprawy,
  • oczekiwanie na opinię biegłego sądowego, które w procesach o przestępstwa gospodarcze czy błąd medyczny wynosi nawet 1,5 roku,
  • choroba sędziego, którego w procesie karnym nie można zastąpić innym sędzią bez konieczności rozpoczynania procesu sądowego od samego początku,
  • usprawiedliwiona nieobecność innych uczestników procesu, np. świadków, biegłych, tłumaczy, pełnomocników oskarżycieli posiłkowych,
  • brak adekwatnego wyposażenia sali sądowej np. w sprzęt konieczny do połączenia ze świadkiem koronnym znajdującym się w innym miejscu w celu jego przesłuchania czy do odtworzenia nagrania znajdującego się na płycie CD,
  • opóźnienie wcześniejszych rozpraw, co uniemożliwia odbycie w całości rozpraw wyznaczonych na późniejszą godzinę.
Populistyczna motywacja do ograniczenia prawa do obrony

Oczywiście można powiedzieć, że nowy art. 378a k.p.k. pozwoli na prowadzenie postępowania bez udziału obrońcy lub oskarżonego tylko „w szczególnie uzasadnionych wypadkach” i pozwoli na uzupełnienie postępowania dowodowego, jeśli zostaną spełnione wskazane wymogi, czyli zostanie złożony wniosek np. o ponowne przesłuchanie świadka, ale tylko jeśli taki wniosek zostanie złożony najpóźniej na kolejnym terminie rozprawy. Pomysłodawca tego nowego przepisu zdaje się jednak zapominać, że kluczową zasadą prawa karnego jest zasada ultima ratio – prawo karne powinno być stosowane wyłącznie wtedy, gdy inne metody właściwe dla innych dziedzin prawa okażą się niewystarczające. Proces karny stanowi zatem najdalej idącą ingerencję w prawa i wolności człowieka, dlatego tak istotnym jest, by człowiek, który znalazł się w orbicie zainteresowania organów ścigania, a następnie sądu, mógł w adekwatny sposób korzystać z przysługującego mu prawa do obrony, które oznacza także prawo do uczestniczenia we wszystkich rozprawach i w przeprowadzaniu wszystkich dowodów. Jeśli natomiast nieobecność oskarżonego jest usprawiedliwiona (a usprawiedliwienie nieobecności w przypadku choroby oznacza dysponowanie stosowną dokumentacją medyczną, która następnie jest weryfikowana przez biegłego lekarza sądowego, który również bada oskarżonego), to proces karny w sprawie tego oskarżonego nie może się toczyć bez jego udziału, jeśli chce on korzystać w sposób aktywny ze swojego prawa do obrony.

Nie możemy zapominać, że proces karny to pochylenie się nad losem człowieka. W związku z tym nie ma innych powodów – poza politycznymi (populistycznymi) – by ograniczać prawo do obrony poprzez umożliwienie toczenia się procesu karnego, pomimo usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego lub jego obrońcy.

Na marginesie – nie zdziwiłabym się, jeśli za jakiś czas „przy okazji” kolejnej nowelizacji z treści art. 378a § 1 k.p.k. wykreślono by sformułowanie „w szczególnie uzasadnionych wypadkach”, co będzie powodowało, że z wyjątku prowadzenia procesu karnego bez udziału oskarżonego lub obrońcy zrobi się zasada. Przesada? Spoglądając na sukcesywne poszerzanie uprawnień prokuratora (początkowo – sprzeciw prokuratora wyłączeniu jawności rozprawy – art. 360 § 2 k.p.k., a od 5 października 2019 r. – sprzeciw prokuratora na zmianę tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe do czasu uprawomocnienia się postanowienia sądu o tej zmianie – art. 257 § 3 k.p.k.), taki wniosek niestety nie jest przesadą, lecz smutną rzeczywistością. Dlatego mam nadzieję, że nowy art. 378a k.p.k. nie będzie stosowany przez sądy.

„Przestępcy” i „ich nieetyczni przedstawiciele procesowi”

Oczywiście łatwiej i wygodniej jest obarczać winą za przewlekłość procesów osobę, której odpowiedzialność karna jest przedmiotem postępowania sądowego niż zastanowić się nad głównymi przyczynami zastoju procesów. Ministerstwo Sprawiedliwości nawet nie sili się na nazwanie takiej osoby „oskarżonym” – choć w świetle Kodeksu postępowania karnego właśnie tak nazywamy stronę procesu karnego, wobec której skierowano akt oskarżenia do sądu. Ministerstwo nazywa taką osobę „przestępcą”, choć dopóki toczy się proces karny osoba taka nadal w świetle tego samego Kodeksu postępowania karnego jest osobą niewinną. Adwokat lub radca prawny reprezentujący oskarżonego również nie jest nazywany „obrońcą”, lecz „nieetycznym przedstawicielem procesowym”.

Treść nowego art. 378a k.p.k. w „wersji językowej” Ministerstwa Sprawiedliwości

Na sam koniec – trawestacja nowego przepisu Kodeksu postępowania karnego, o którym mowa w tym wpisie, na modłę Ministerstwa Sprawiedliwości:

“Art. 378a. § 1. Jeżeli przestępca lub nieetyczny przedstawiciel procesowy nie stawił się na rozprawę, będąc zawiadomiony o jej terminie, sąd, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, może przeprowadzić postępowanie dowodowe podczas jego nieobecności, chociażby usprawiedliwił należycie niestawiennictwo, a w szczególności przesłuchać świadków, którzy stawili się na rozprawę, nawet jeżeli przestępca nie złożył jeszcze wyjaśnień.
§ 2. W wypadku, o którym mowa w § 1, przestępcę lub nieetycznego przedstawiciela procesowego należy wezwać lub zawiadomić o nowym terminie rozprawy, jeżeli termin ten nie był im znany. Przy doręczeniu wezwania lub zawiadomienia należy również doręczyć pouczenie, o którym mowa w § 7.
§ 3. Jeżeli sąd przeprowadził postępowanie dowodowe podczas nieobecności przestępcy lub nieetycznego przedstawiciela procesowego w wypadku, o którym mowa w § 1, przestępca lub nieetyczny przedstawiciel procesowy może najpóźniej na kolejnym terminie rozprawy, o którym był należycie zawiadomiony przy jednoczesnym braku procesowych przeszkód do jego stawiennictwa, złożyć wniosek o uzupełniające przeprowadzenie dowodu przeprowadzonego podczas jego nieobecności. Prawo do złożenia wniosku nie przysługuje, jeżeli okaże się, że nieobecność przestępcy lub nieetycznego przedstawiciela procesowego na terminie rozprawy, na którym przeprowadzono postępowanie dowodowe na podstawie § 1, była nieusprawiedliwiona.
§ 4. W razie niezłożenia wniosku w terminie, o którym mowa w § 3 zdanie pierwsze, prawo do jego złożenia wygasa i w dalszym postępowaniu nie jest dopuszczalne podnoszenie zarzutu naruszenia gwarancji procesowych, w szczególności prawa do obrony, wskutek przeprowadzenia tego dowodu podczas nieobecności przestępcy lub nieetycznego przedstawiciela procesowego.
§ 5. We wniosku o uzupełniające przeprowadzenie dowodu przestępca lub nieetyczny przedstawiciel procesowy ma obowiązek wykazać, że sposób przeprowadzenia dowodu podczas jego nieobecności naruszał gwarancje procesowe, w szczególności prawo do obrony.
§ 6. W razie uwzględnienia wniosku o uzupełniające przeprowadzenie dowodu sąd przeprowadza dowód uzupełniająco, jedynie w zakresie, w którym wykazano naruszenie gwarancji procesowych, w szczególności prawa do obrony.
§ 7. Jeżeli przestępca lub nieetyczny przedstawiciel procesowy stawi się na termin rozprawy, o którym mowa w § 3 zdanie pierwsze, przewodniczący poucza go o możliwości złożenia wniosku o uzupełniające przeprowadzenie dowodu przeprowadzonego podczas jego nieobecności oraz o treści przepisów § 4 i 5, a także umożliwia mu wypowiedzenie się co do tej kwestii.”

 


Photo by Jen Theodore on Unsplash

Tagi: ,

Dodaj komentarz