Dzisiejszy wpis poświęcę nowym ograniczeniom w prawie do obrony w procesie karnym, które ostatnimi czasy weszły w życie. 15 kwietnia 2016 r. dodano nowy przepis wprowadzający nowe przestępstwo w art. 233 § 1a Kodeksu karnego, który stanowi, że ten, kto składając składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W przepisie tym mowa jest o składaniu zeznań, czyli odnosi się on wyłącznie do świadka. Na podstawie art. 233 § 1a Kodeksu karnego nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej podejrzany lub oskarżony. Mimo to przepis ten znacząco ogranicza prawo do obrony w procesie karnym, a z tego wpisu dowiesz się, dlaczego tak się dzieje.

Czym jest prawo do obrony?

Prawo do obrony w procesie karnym to nie tylko możliwość (a czasami obowiązek) korzystania z pomocy z obrońcy, ale również okoliczność, że podejrzany i oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Oznacza to m. in., że podejrzany lub oskarżony, czyli osoba, której przedstawiono zarzuty w postępowaniu przygotowawczym lub skierowano akt oskarżenia lub wniosek o umorzenie postępowania do sądu ma prawo nie tylko do milczenia (odmowy składania wyjaśnień bez podawania jakiejkolwiek przyczyny), ale również ma prawo do składania nieprawdziwych wyjaśnień w ramach realizacji swojego prawa do obrony i z tego tytułu nie może być pociągnięta do odpowiedzialności karnej.

Kiedy „zaczyna się” prawo do obrony?

Skoro prawo do obrony przysługuje na pewno podejrzanemu i oskarżonemu, to wiadomo, że z pewnością można z niego korzystać w chwili, kiedy są przedstawiane zarzuty w postępowaniu przygotowawczym, co zazwyczaj robi prokurator, funkcjonariusz Policji lub Centralnego Biura Śledczego. Moim zdaniem jednak prawo do obrony zaczyna się już wcześniej, tj. od chwili czynu, który potem staje się przedmiotem postępowania karnego. Oznacza to, że jeszcze przed postawieniem zarzutów powinniśmy mieć zapewnione prawo do obrony.

Częstą i niezbyt fortunną praktyką organów postępowania przygotowawczego jest przesłuchiwanie osoby, którą podejrzewa się o popełnienie przestępstwa, najpierw w charakterze świadka, a dopiero po jakimś czasie przedstawia się jej zarzuty i wówczas ta osoba staje się podejrzanym. Należy jednak z całą stanowczością podkreślić, że prawo do obrony aktualizuje się niezależnie od stanu świadomości osoby podejrzewanej co do rozpoczęcia wobec niej czynności operacyjno-rozpoznawczych lub od roli czy statusu danej osoby w procesie. W praktyce oznacza to, że jeśli ta sama osoba była najpierw świadkiem, a potem stała się podejrzanym (oskarżonym), to nie mogą stanowić dowodu protokoły jej przesłuchań, kiedy zeznawała jako świadek, ponieważ wówczas miała obowiązek mówić prawdę, a jako podejrzany (oskarżony) tego obowiązku już się nie ma.

Ograniczenia w prawie do obrony w świetle art. 233 § 1a Kodeksu karnego

W uzasadnieniu rządowego projektu zmiany Kodeksu karnego odnoszącego się do wprowadzenia art. 233 § 1a stwierdzono, że

„W celu rozstrzygnięcia […] wątpliwości i interpretacji mających negatywne konsekwencje dla pewności prawnej i skuteczności wymiaru sprawiedliwości projektodawca zdecydował się jednoznacznie uznać zachowanie uczestnika postępowania, polegające na świadomym składaniu fałszywych zeznań i wprowadzania w błąd organu procesowego pomimo pouczenia go o prawie do odmowy składania zeznań lub odpowiedzi na pytania, za czyn zabroniony jako przestępstwo. Znalazło to wyraźne odzwierciedlenie normatywne w postaci zamieszczenia odrębnego przepisu art. 233 § 1a k.k., przewidującego odpowiedzialność karną w takich wypadkach.” (http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/druk.xsp?nr=207).

Nie można zgodzić się z powyższym uzasadnieniem, ponieważ prawo do obrony, a w szczególności prawo do nieobciążania samego siebie jest dobrem istotniejszym niż dobro w postaci prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości (tak np. uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 20 września 2007 r., sygn. I KZP 26/07).

Niestety począwszy od 15 kwietnia 2016 r., mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej te osoby, które z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą im samym lub im najbliższych jako świadkowie zeznają nieprawdę lub zatajają prawdę , o ile wiedziały one o prawie odmowy zeznań lub odpowiedzi na pytania.

 


Photo by NeONBRAND on Unsplash

Tagi:

Dodaj komentarz