Dobrowolne poddanie się karze stanowi instytucję niezwykle często stosowaną w procesie karnym. Zazwyczaj skorzystanie z niej jest proponowane już podczas pierwszego przesłuchania podejrzanego w sprawie (które niestety najczęściej odbywa się bez udziału obrońcy) przez policjanta lub prokuratora, którzy zapewniają podejrzanego, że dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej przyspieszy postępowanie, co jest prawdą. Niestety prowadzący przesłuchanie już nie wspomina o tym, że co do zasady wymiar kary w ramach dobrowolnego poddania się karze jest wyższy niż w przypadku postępowania toczącego się zwykłym trybem, nie mówiąc już o tym, że po przeprowadzeniu procesu w trybie zwykłym może zapaść wyrok uniewinniający lub umarzający postępowanie.

Na czym polega dobrowolne poddanie się karze?

Dobrowolne poddanie się karze, do którego dochodzi już na etapie przygotowawczym (przedsądowym), stanowi swoiste porozumienie pomiędzy podejrzanym a prokuratorem. Jeżeli osoba, której zarzuca się popełnienie przestępstwa, przyznaje się do winy, a w świetle jej wyjaśnień okoliczności popełnienia przestępstwa i wina nie budzą wątpliwości i jego postawa wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte, prokurator przeprowadza tylko takie czynności procesowe, które są niezbędne (np. zabezpiecza ślady i dowody przed ich utratą, decyduje o pobraniu krwi podejrzanego). W takich przypadkach prokurator proponuje podejrzanemu orzeczenie kar lub innych środków za zarzucany czyn. W przypadku zgody podejrzanego na wymierzenie zaproponowanych kar lub innych środków, prokurator, zamiast z aktem oskarżenia, występuje do sądu z wnioskiem o wydanie na posiedzeniu wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych z podejrzanym sankcji karnych.

Dzięki powyższej procedurze całe postępowanie karne trwa krócej, gdyż zazwyczaj obejmuje tylko jedną rozprawę w sądzie, co pozwala oskarżonemu skrócić i zmniejszyć stres związany z postawieniem w stan oskarżenia. Wydaje się jednak, że jest to najważniejsza i chyba jedyna zaleta dobrowolnego poddania się karze. Jak wspomniałam na wstępie, kara zaproponowana przez prokuratora zazwyczaj będzie karą surowszą niż ta, która mogłaby być orzeczona przez sąd w zwykłym trybie. Jest to jednak „cena”, jaką płaci oskarżony, za szybsze postępowanie.

Czy można cofnąć zgodę na dobrowolne poddanie się karze?

Deklaracja podejrzanego wyrażającego zgodę na dobrowolne poddanie się karze nie ma charakteru ostatecznego, co oznacza, że pomimo takiej zgody, można się z niej wycofać, co jednocześnie nie rodzi dla niego żadnych negatywnych konsekwencji. W takich przypadkach postępowanie toczy się na zwykłych zasadach, tj. na rozprawie przeprowadzana są dowody, przesłuchiwani są świadkowie, odtwarza się zabezpieczone nagrania, itd.

Czy dobrowolne poddanie się karze wymaga przyznania się do winy?

Począwszy od 1 lipca 2015 r., Kodeks postępowania karnego stanowi, że warunkiem skorzystania z dobrowolnego poddania się karze jest przyznanie się podejrzanego do winy (art. 335). Jakkolwiek wyżej wskazałam, że z dobrowolnego poddania się karze można zrezygnować na kolejnym przesłuchaniu przed prokuratorem lub na rozprawie sądowej i można wycofać swoje przyznanie się do winy, to trzeba mieć na uwadze okoliczność, że wyjaśnienia pochodzące z postępowania przygotowaczego, w których podejrzany przyznał się do winy, mogą i będą wykorzystane przez sąd poprzez ich odczytanie na rozprawie. Wówczas oczywiście oskarżony może powiedzieć, że zmienił zdanie i nie przyznaje się do winy. Niestety nasza praktyka pokazuje, że zazwyczaj sąd takiej zmianie zdania nie daje wiary i opiera swoje rozstrzygnięcie w sprawie o wyjaśnienia, w których oskarżony przyznał się do winy. Dlatego też kluczowe jest rozważanie jeszcze na etapie przedsądowym, czy przyznanie się do winy nie jest zbyt wysoką ceną za dobrowolne poddanie się karze i przyspieszenie postępowania. Kwestia ta jest niezmiernie istotna tym bardziej, że brak zgody na dobrowolne poddanie się karze i zawarcie porozumienia z prokuratorem nie wyklucza przyspieszenia postępowania w przyszłości. Oskarżony ma również prawo do chwili zakończenia pierwszego przesłuchania wszystkich oskarżonych na rozprawie głównej oskarżony, złożyć wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie mu określonej kary lub innego środka (art. 387 k.p.k.). Wówczas rozprawy nie przeprowadza się w całości, co powoduje, że proces zazwyczaj kończy się na jednej rozprawie, a jednocześnie nie wymaga się, by oskarżony przyznał się do winy.

Zaskarżenie wyroku po dobrowolnym poddaniu się karze

Dobrowolne poddanie się karze ma jeszcze jedną znaczącą wadę. Zgodnie z art. 447 § 5 k.p.k. wówczas podstawą apelacji od wyroku sądu I instancji nie może być zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia oraz zarzut rażącej niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka. Powyższe oznacza, że zaskarżając taki wyrok, nie można powoływać się m. in. na to, że wymierzona kara lub inny zastosowany środek jest zbyt surowy.

Dodaj komentarz