Intuicja podpowiada nam, że niejawne pozyskiwanie informacji w państwie prawa powinno być dopuszczalne wyłącznie w celu zapobiegnięciu poważnym przestępstwom, ich ściganiu i wykrywaniu. Podsłuch procesowy polega właśnie na niejawnym pozyskiwaniu informacji o domniemanych sprawcach przestępstw. Dzięki kontroli i utrwalaniu treści rozmów telefonicznych organy ścigania mogą zgromadzić dowody, których nie udało się uzyskać w ramach innych czynności.

Nie zapominajmy jednak, że stosowanie podsłuchów ingeruje w prywatność i tajemnicę komunikowania się, dlatego stosowanie ich powinno stanowić środek ostateczny – kiedy inne środki okazały się nieskuteczne lub nieprzydatne (np. zeznania świadków, oględziny miejsca zdarzenia). Niestety na skutek nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.), które miały miejsce w 2016 i 2017 r., podsłuch procesowy już nie ma charakteru środka ostatecznego i może być wykorzystany przeciwko obywatelowi nawet w sprawie błahego przestępstwa.

W dzisiejszym wpisie – z uwagi na obszerność nowelizacji – przedstawię pierwszą część zmian w prawie.

Podsłuch procesowy – stan prawny do 15 kwietnia 2016 r.

Dotychczas – przed 15 kwietnia 2016 r. – Kodeks postępowania karnego w art. 237 § 3 zawierał katalog najcięższych przestępstw, w stosunku do których była dopuszczalna kontrola i utrwalanie treści rozmów telefonicznych. Jeżeli chodzi o przestępstwa gospodarcze, to podsłuch procesowy można było stosować m. in. w przypadku:

  • fałszowania oraz obrotu fałszywymi pieniędzmi, środkami lub instrumentami płatniczymi albo zbywalnymi dokumentami uprawniającymi do otrzymania sumy pieniężnej, towaru, ładunku albo wygranej rzeczowej albo zawierającymi obowiązek wpłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach lub stwierdzenie uczestnictwa w spółce,
  • zorganizowanej grupy przestępczej,
  • przestępstw dotyczących mienia znacznej wartości (powyżej 200.000 zł),
  • łapownictwa i płatnej protekcji.

Istotne było, że art. 237 § 8 k.p.k. pozwalał na wykorzystanie dowodu uzyskanego podczas kontroli i utrwalania treści rozmów telefonicznych wyłącznie w postępowaniu karnym w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, w stosunku do którego było możliwe zarządzenie takiej kontroli. Oznaczało to, że odnośnie do przestępstw niewymienionych w art. 237 § 3 k.p.k. nie było w ogóle możliwe wykorzystanie nagrań w innej sprawie. Jeśli zatem organ ścigania dowiedział się np. o tym, że osoba, wobec której zarządzono podsłuch, dokonała wyłudzenia na kwotę 1.000 zł, to nie można było wszcząć na podstawie tych podsłuchów przeciwko niej nowego postępowania karnego.

Ponadto – zgodnie z dotychczasową treścią art. 237 lit. a k.p.k. – jeśli w wyniku kontroli uzyskano dowód popełnienia przestępstwa wymienionego w art. 237 § 3 popełnionego przez osobę, wobec której kontrola była stosowana, innego niż objęte zarządzeniem kontroli, albo popełnionego przez inną osobę, prokurator w czasie trwania kontroli albo nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia jej zakończenia mógł wystąpić do sądu z wnioskiem o wyrażenie zgody na jego wykorzystanie w postępowaniu karnym. Wówczas sąd miał 14 dni na podjęcie decyzji w tym zakresie. Wymienione terminy powodowały, że materiały pochodzące z kontroli rozmów nie mogły być wykorzystane po ich upływie. Nie było wobec tego miejsca na dowolność działania organów ścigania.

Podsłuch procesowy – stan prawny po 15 kwietnia 2016 r.

Nowelizacją, która weszła w życie 15 kwietnia 2016 r., uchylono art. 237 § 8 k.p.k., co oznacza, że od tej pory można wykorzystywać dowody uzyskane podczas kontroli i utrwalania treści rozmów telefonicznych w sprawach o jakiekolwiek przestępstwa ścigane z urzędu oraz jakiekolwiek przestępstwa skarbowe, również w sprawa o przestępstwa, co do których w zasadniczej procedurze nie było możliwe zastosowanie podsłuchów (np. kradzież telefonu, wyłudzenie na kwotę 200 zł). Jak widać, katalog przestępstw, o których mowa w art. 237 § 3 k.p.k., stał się katalogiem iluzorycznym. Zakaz zarządzania podsłuchu procesowego w stosunku do innych, najcięższych przestępstw tam określonych jest bardzo łatwo od tej pory obejść.

Co więcej, omawiana nowelizacja zmieniła treść art. 237 lit. a k.p.k. w ten sposób, że począwszy od 15 kwietnia 2016 r., prawo nie przewiduje żadnego terminu, po upływie którego materiały zawierające dowody popełnienia przez osobę, wobec której kontrola była stosowana, innego przestępstwa lub przestępstwa popełnionego przez inną osobę niż objętą zarządzeniem kontroli, mogą być wykorzystane. Oznacza to, że prokurator może podjąć decyzję o wykorzystaniu takiego dowodu w dogodnej dla siebie (lub swojego przełożonego) chwili – np. ze względu na sytuację polityczną. Końcowym terminem do wykorzystania tych materiałów będzie upływ okresu przedawniania karalności danego czynu (a w niektórych przypadkach jest to nawet 25 lat) lub śmierć osoby, wobec której miałoby być wszczęte postępowania karne na podstawie takich dowodów. Dodatkowo nie przewidziano już w takich sytuacjach sądowej kontroli decyzji prokuratura w ciągu 14 dni.

Konkluzja

Po przeczytaniu dzisiejszego wpisu można sobie zadać pytanie – i co z tego, że organy ścigania mogą w dowolnej chwili wykorzystywać nagrania co do jakiegokolwiek przestępstwa ściganego z urzędu lub jakiegokolwiek przestępstwa skarbowego, nawet błahego? Przecież prawo jest po to, by organy ścigania wykrywały przestępstwa, a osoby winne były ukarane. Jednakże funkcją prawa jest nie tylko wykrywanie przestępstw, ale również zagwarantowanie, że prawa uczestniku procesów nie będą naruszone. Skoro podsłuch procesowy ma być środkiem ostatecznym, to dlaczego materiały zebrane za jego pomocą mogą być wykorzystane w dowolnej chwili w sprawie jakiegokolwiek przestępstwa ściganego z urzędu lub jakiegokolwiek przestępstwa skarbowego przez prokuratora, którego decyzja nie podlega już kontroli sądowej w ciągu 14 dni? Czy katalog przestępstw, co do których można zarządzić kontrolę rozmów, ma dziś jeszcze znaczenie?

 

 


Tagi:

Dodaj komentarz